"Surveillance" Jonathan Raban


To książka Brytyjczyka mieszkającego na stałe w USA a dokładnie w Seattle. Jonathan Raban to aktywny dziennikarz i pisarz znany z artykułów i książek odnoszących się do obecnej sytuacji politycznej i społecznej oraz piękna natury amerykańskiego kontynentu, jak i historii USA.

„Surveillance” nie wyłamuje się z tej tonacji, bo jest to książka zawierająca esencję dnia codziennego, czyli mikstury wielkiej historii toczącej się wokół nas oraz naszych „małych” spraw prywatnych. Jest to powieść, gdzie niezależna dziennikarka Lucy Bengstrom przygotowywując portret pisarza Augusta Vanag’a dla magazynu GQ podejrzewa sfałszowanie autobiografii w epizodach z czasów drugiej wojny światowej w jego bestsellerowej książce, a nawet otrzymuje fotografie zdającą się te wątpliwości potwierdzać. Jednocześnie jako samotna matka staje przed dylematem jak i ile informacji udzielić swojej córce na temat jej ojca. Skolei nastoletnia córka Alida zaczyna stawiać sobie pytania co do roli przyjaciela rodziny, Tad’a (nomen omen Tad to brzmi prawie jak „dad”, czyli tata) – geja, który być może umiera na AIDS. Jest także wątek romansowy, ale nie w klasycznym tego słowa znaczeniu, bo immigrant Mr. Charles o Lee zrealizowawszy „American dream” jest w fazie legalizacji swojego istnienia.

Te wątki dnia codziennego są ciekawie przemieszane ze schematem walki starego – profesora Augusta V. z nowym – uczniem Tad’em, jak również zobrazowaniem bipolarnego schematu partii politycznych w Stanach gdzie starzy to Republikanie a nowi to Demokraci. Ta „walka dobra ze złem” jest przedstawiona w dyskusji profesora i ucznia, starego i nowego, Republikanina i Demokraty, którzy przekonują do swoich racji chorobliwie wręcz niezdecydowaną główną bohaterkę, jak wyborcę kuszą teraz McCain i Obama (mamy w końcu rok wyborów prezydenckich!). Ta dodatkowa warstwa tej książki warta zastanowienia, bo autor nie daje jednoznaczej odpowiedzi.

Książka jest napisana w susnesie, a więc czytając ją ma się poczucie oczekiwania na przełom, na rozwiązanie. I czytelnik otrzymuje je, choć zupełnie nie takie na jakiego oczekiwał..., ale tego nie dowiecie się ode mnie...

Polecam!

P.S. Jeśli będziecie mieli okazję przeczytać notkę od wydawcy na wewnętrznej okładce, darujcie sobie, bo zupełnie nie oddaje charakteru i treści książki! A tutaj link do strony o autorze: http://www.jonathanraban.com/index.php

No comments:

Post a Comment