Szczęśliwego Nowego Roku!





Dla wszystkich czytających moego bloga i piszących własnego. Wielki dzięki za Wasz czas i uwagę oraz komentarze.


W 2011 - oby nam stosiki do przeczytania rosły i by czasu na czytanie i pisanie o książkach przybyło!

Podsumowanie 2010

Koniec roku - czas na podsumowanie dokonań!

Udało mi się także zmienić nazwę blogu i jego rokład, z nadzieją iż na lepszy. Jeśli macie komentarze, proszę piszcie!

Niestety wstawiłam jedynie 25 wpisów o książkach, ale za to kuchnia jest wyremontowana, czyli sukces, oceńcie sami poniżej... Tak jak w zeszłym roku podzieliłam moje lektury na udane, śrendio udane i stratę czasu, bo wydaje mi się taki podział najsensowniejszy.


Rekomendowane: 

Jak widać nie mogę narzekać, bo wśród wszystkich rpzeczytanych książek, tylko dwie nie nadawały się do przeczytania!
Kończąc ten rok, mam nadzieję na więcej czasu w przyszłym na czytanie i pisanie o książkeach, czego i Wam życzę!

Życzenia świąteczne i noworoczne


Wszystkim, którzy zaglądają regularnie i tym , którzy zagladąją tylko czasami, składam serdeczne życzenia spokojnych i radosnych świąt w gronie rodziny i przyjaciół, a przede wszystkim z książką!

"Tutaj" czyli "Here" Wisława Szymborska

Nietypowy wpis, więc zawiedzionych przepraszam.
Nie jestem miłośniczką  poezji i nie będę winic lekcji języka polskiego i cwiczen z rozbioru wierszy, bo pewnie niektórych właśnie to zachęciło do ich czytania – mnie niestety nie, Jednak otrzymałam nowy tomik poezji Wisławy Szymborskiej w wersji polsko-angielskiej i jestem z tego bardzo zadowolona, bo jednak lubię wyjśc poza „comfort zone” (prosze o podpowiedź odpowiednika w języku polskim).

Jak to zwykle z poezją, w każdym tomiku znajdziesz kilka utworów, które uznasz za zupełnie nie dla ciebie, ale jesli masz odrobinę szczęścia, jak ja, znajdziesz  też kilka, które po prostu są wspaniałe.

Zwięzła forma, nietypowe spojrzenie na rzeczy i zdarzenia codzienne. Typowa, chyba, przewrotność, lekka złośliwośc wobec czasu i ironia naszej Noblistki jest pewnie wielu z was znana, ale ja odkryłam ją na nowo.

Oczywiście najłatwiej jest odbierać poezje we własnym języku, ale dzięki temu iż jest on dwujęzyczny, miałam okazję spróbować jak brzmi ten sam wiersz po angielsku. To rzadka okazja i, moim zdaniem, warta złapania. Świetne praca dwóch genialnych tłumaczy Clare Cavanagh i Stanisława Barańczaka nie ujmuje oryginałom.

Polecam, bo warto zajrzec, poczytac i zatrzymac się na chwilę.

Poniżej jeden z utworów w obu wersjach językowych.


KILKUNASTOLETNIA

Ja - kilkunastoletnia?
Gdyby nagle, tu, teraz, stanęła przede mną,
czy miałabym ją witac jak osobę bliską,
chociaż jest dla mnie obca i daleka?

Uronic łezkę, pocałowac w czółko
z tej wyłącznie przyczyny,
że mamy jednakową datę urodzenia?

Tyle niepodobieństa między nami,
że chyba tylko kości są te same,
sklepienie czaszki, oczodoły.

Bo już jej oczy jakby trochę większe,
rzęsy dłuższe, wzrost wyższy
i całe ciało obleczone ściśle
skórą gładką, bez skazy.

Łączą nas wprawdzie krewni i znajomi,
ale w jej świecie prawie wszyscy żyją,
a w moim prawie nikt
z tego wspólnego kręgu.

Tak mocno się różnimy,
tak całkiem o czy innym myślimy, mówimy.
Ona wie mało-
za to z uporem godnym lepszej sprawy.
Ja wiem o wiele więcej -
za to nie na pewno.

Pokazuje mi wiersze.
pisane pismem starannym, wyraźnym,
jakim ja nie piszę już od lat.

Czytam te wiesze, czytam.
No może ten jeden,
gdyby go skrócic
i w paru miejscach poprawic.
Reszta niczego dobrego nie wróży.

Rozmowa się nie klei.
Na jej biednym zegarku
czas chwiejny jeszcze i tani.
Na moim dużo droższy i dokładny.

Na pożegnanie nic, zdawkowy uśmiech
i żadnego wzruszenia.

Dopiero kiedy znika
i zostawia w pośpiechu swój szalik.

Szalik z prawdziwej wełny,
w kolorowe paski
przez naszą matkę
zrobiony dla niej szydełkiem.

Przechowuję go jeszcze.
TEENAGER

Me – a teenager?
If she suddenly stood, here, now, before me,
would I need to treat her as near and dear,
although she’s strange to me, and distant?

Shed a tear, kiss her brow
for the simple reason
that we share a birthdate?

So many dissimilarities between us
that only the bones are likely still the same.
the cranial vault, the eye sockets.

Since her eyes seem a little larger,
her eyelashes are longer, she’s taller,
and the whole body is tightly sheathed
in smooth, unblemished skin.

Relatives and friends still link us, it is true,
but in her world nearly all are living,
while in mine almost no one survives
from that shared circle.

We differ so profoundly,
talk and think about completely different things.
She knows next to nothing –
but with a doggedness deserving better causes.
I know much more –
but not for sure.

She shows me poems,
written in a clear and careful script.
I haven’t used for years.

I read the poems, read them.
Well, maybe that one
if it were shorter
and touched up in a couple of places.
The rest do not bode well.

The conversation stumbles.
On her pathetic watch
time is still cheap and unsteady.
On mine it’s far more precious and precise.

Nothing in parting, a fixed smile
and no emotion.

Only when she vanishes,
leaving her scarf in her haste.

A scarf of genuine wool,
in colored stripes
crocheted for her
by our mother.

I’ve still got it.


 
A na zakończenie to tak sobie pomyślałam, że taki dwujęzyczny tomik to świetny pomysł na prezent dla osoby anglojęzycznej, a czas prezentów teraz.

"Mad Men Unbuttoned. A romp through 1960s America" Natasha Vargas-Cooper

Kolejna książka, którą znalazłam przypadkiem dzięki bibliotekarzom.... Jak tylko zobaczyłam jej temat, to już nie było zmiłuj i wzięłam... bo lata 60-te i serial "Mad Men" są dla mnie po prostu niesamowicie interesujące!

Natasha Vargas-Cooper postanowiła przybliżyć młodszemu pokoleniu fascynujący czas serialu, który zdobył już Golden Globe chyba dwa razy z rzędu i przynajmniej tutaj w Stanch stał się swego rodzaju fenomenem. Akcja serialu toczy się w agencji reklamowej z siedzibą w Nowym Jorku na Madison Avenue, stąd tytuł Mad Men.

Dla tych, którzy znają ten serial, książka będzie świetnym uzupełnieniem. Autorka zrobiła przegląd całości tametego okresu dzieląc go na 
- ludzi reklamy z ich najważniejszymi utworami-reklamówkami,
- rewolucję mody i designu w ubiorach i wnętrzach,
- zmianę pozycji społecznej kobiet i znaczenia "pracującej dziewczyny"
- rewolucję seksualną dzięki m.in. pigułce antykoncepcyjnej



- stosunek do picia, palenia i narkotyków,
 źródło: www.euro-cig.com 

 - nowe trendy zwane nową falą w literaturze i filmie
 źródło: www.burdastyle.com
Tak jak tytuł wskazuje - przejechała się po całości.

Autorka prowadzi także blog komentujący na bieżąco kolejne odcinki serialu, wywiady z aktorami itp.

Gybym chciała przytoczyć fragmenty byłoby tego połowa książki, ale na pewno dla osób, które chcą zrozumieć obecną kulturę ważne jest byją przeczytały i zrozumiały o jakiej rewolucji jest mowa w serialu.

Wielkie dzięki dla moich bibliotekarzy za wskazanie mi tej książki!